Jajecznica z pieczarkami
Jest to niewątpliwie sztandarowe danie niedzielnego śniadania. Nie znaczy wcale, że pojawia się ono co tydzień. Za to za każdym razem zjadane jest do ostatniego kęsa.
Przepis na tę jajecznicę jest bardzo prosty. Bierzemy kilkanaście pieczarek, kroimy na plasterki i rumienimy na patelni. Dorzucamy do nich pocięty na paski jakiś dodatek, np. wędzony boczek. W międzyczasie rozrabiamy jajka, odpowiednio doprawiamy (wskazana duża ilość pieprzu) i dorzucamy na patelnię. Wszystko to dokładnie mieszamy i po ścięciu się jajka przerzucamy na półmisek. Ten też stawiamy na stół.
Uwaga, jajecznica na zimno nie jest już taka dobra jak ta ciepła. Smacznego
Jajecznica z pomidorami
Jajecznice wszelkiego rodzaju to specjalność Grzesia, ale tym razem to ja miałam ochotę na coś z likopenem - i na śniadanie była jajecznica z pomidorami. W zasadzie jednym pomidorem, za to dużym. ;-)
Podsmażyłam kiełbasę pokrojoną z grubsza w kostkę, lekką ręką dodałam ze dwa plasterki szynki i pokrojony w kosteczki (a uprzednio sparzony i obrany ze skórki) spory pomidor. Wszystko się poddusiło, a ja dorzuciłam roztrzepane z solą i pieprzem trzy jajka i dymkę wraz ze szczypiorem. Chwila podsmażenia i voila - śniadanie na stole (+ bułeczki z masłem, mniam). Chyba dałam trochę zbyt mało pieprzu, jak na gust mojego pana męża, ale zawsze można dosypać...


