Gotujemy

czyli przygody mistrza, kuchcika i ignoranta

Odwiedza nas 3 gości oraz 0 użytkowników.

Krem z pieczarek

Oczyszczone pieczarki (0,5kg) i obraną, podzieloną na części cebulę siekamy najdrobniej jak można. Wkładamy na patelnię, na roztopione masło i dusimy, często mieszając, by nie dopuścić do zrumienienia. Gdy pieczarki będą miękkie, miksujemy je za pomocą blendera, a następnie łączymy z przygotowanym zawczasu rosołem i na średnim ogniu gotujemy przez około 3 minuty. Dodajemy łyżkę mąki ziemniaczanej rozprowadzoną w zimnym mleku, mieszamy, jeszcze raz zagotowujemy. Trzymamy na ogniu przez 3 minuty, by mąka straciła smak surowizny. Doprawiamy do smaku. Po zdjęciu z ognia łączymy z lekko spienioną śmietaną lub nie, gorącą zupę rozlewamy do miseczek, podajemy z kruchymi paluszkami lub bez.

Krupnik

Krupnik najczęściej robi się z kaszą jęczmienną, ale ja zrobiłam z kaszy gryczanej i nikt mi głowy nie urwał. ;-) Nagotowałam wywar na porcji rosołowej (oraz kostce rosołowej, tak dla lepszego smaku) i włoszczyźnie (kilka poplasterkowanych marchewek, seler, pietruszka i por). Osobno ugotowałam woreczek kaszy gryczanej i dorzuciłam do wywaru, a tuż potem doprawiłam solą, pieprzem i papryką. Dorzuciłam kilka łyżek śmietany i odrobinę zieleniny (najlepsza byłaby pietruszka, ale pod rękę wszedł koperek), dodałam paseczki wędzonki i już mogłam nalewać do talerzy. Smakowało? A jakże...

Ziemniaczano-chrzanowa

Czas już na poważniejsze wyzwanie, bo i jak długo można być ignorantem.

Padło dzisiaj na zupę ziemniaczaną. Przepis niezbyt skomplikowany, a składniki można znaleźć w każdej kuchni. Na początek przygotowujemy bulion. Nalewamy wodę do garnka, wrzucamy dwie kostki rosołowe, a następnie dorzucamy posiekaną cebulę i wyciśnięty czosnek. Gotujemy na małym ogniu. Pokrojone w kostkę ziemniaki dusimy na maśle przez 15 minut, a następnie dorzucamy do bulionu i chwilę jeszcze gotujemy. Na koniec dodajemy majeranku i nalewamy do talerzy.

 

Nadszedł czas na tajemniczy składnik. Mieszamy ze sobą 2-3 łyżki chrzanu i tyleż samo śmietanki, dodajemy też szczyptę soli. Taki specyfik dorzucamy centralnie do talerza i tak podajemy.

Pożądany efekt smakowy uzyskamy po wymieszaniu zupy z tajemniczym składnikiem.

Krem kalafiorowy

Kalafiora ciąg dalszy. Przyszedł czas na krem z tego warzywa.

Zaczynamy od posiekania kwiatostanu na drobne kawałki (tym razem wygląd nie ma znaczenia), zalewamy wodą, dorzucamy dwie kostki bulionu i gotujemy około 40 minut. Kawałki kalafiora mielimy na papkę za pomocą blendera i ponownie wstawiamy na krótko na ogień. Na koniec dodajemy 30% śmietanki oraz doprawiamy trochę solą i pieprzem.

Podajemy w bulionówkach z odrobiną posiekanego koperku. Pychota.

Kalafiorowa

Dla odmiany dzisiaj bierzemy w obroty "biały" kalafior, warzywo bogate w związki mineralne, witaminy, choć w większości składające się z wody. Praktycznie jada się tylko jego mięsisty kwiatostan, ale za to sposobów na przyrządzanie jest wiele. Jego walory smakowe są powszechnie znane.

 

Nasze doświadczenia zaczniemy od zupy z kalafiora. Pokrojony w drobne kwiatki kalafior wraz z dwoma kostkami warzywnymi gotujemy przez około pół godziny. Odpowiednio przyprawiamy i... zupa gotowa jest do spożycia.